3,2 promila alkoholu w organizmie – to niechlubny rekord minionego weekendu, który zdobył 44-letni kierowca volkswagena w Starej Maszynie (gm. Sierakowice). Innego amatora jazdy „pod wpływem” uchwycono w Sikorzynie (gm. Stężyca). Ten zaś najpierw „wylądował” na drzewie, a potem uciekał przed policją.
